• Wpisów: 387
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 13:09
  • Licznik odwiedzin: 51 348 / 784 dni
 
lalalady
 
No właśnie... dzień po dniu mija i tak właśnie już minęło prawie dziesięć dni od czasu napisania ostatniego posta tutaj... Dziesięć dni temu także został napisany ostatni komentarz na tym blogu. Zaniedbuje bloga. Przyznaje się.


large (10).jpg


Dlaczego was zaniedbuje?
Brak czasu. Ostatnio komputer miałam w rękach... dziesięć dni temu. Jestem już w siódmej klasie (jezuu jak to brzmi?!) i zaczynam powoli myśleć o mojej przyszłości. Co chce robić dalej, gdzie chcę się uczyć i czy w ogóle chce się uczyć. Oczywiście, chcę się uczyć, aczkolwiek nie wiem w jakim kierunku. Nie wiem co chcę robić w życiu. Brzmi dziwnie, ale tak jest. Liceum, czy technikum? Może mi ktoś bardziej doświadczony doradzić w tej sprawie?
Chcę iść na studia. To moje marzenie. Problem w tym, że nie wiem w jakim kierunku chce się kształcić. Ostatnio bardziej wzięłam się za naukę chemii, matematyki. Ogólnie przedmioty ścisłe. Baardzo, ale to bardzo polubiłam chemię. Kiedyś miałam jedno, jedyne motto życiowe: ,,Chemia to zło.''. Teraz jednak coś się zmieniło i można nawet powiedzieć, że z chemią wiąże swoją przyszłość.

large (3).jpg


Koleżanki w klasie powtarzają mi, żebym lepiej znalazła sobie chłopaka. Ja jednak wolę najpierw zadbać o swoje wykształcenie. Miłość zostawię sobie na później.
Skoro jednak dotarliśmy do tego tematu, to nie rozumiem jak można ,,szukać'' sobie chłopaka. Wierzę szczerze w to, że prawdziwa miłość sama nas znajdzie. Jeśli moją drugą połówką jest ktoś mojego otoczenia to raczej powinnam już to zauważyć. Nie ma co szukać sobie chłopaka na siłę, bo moim zdaniem taki związek nie ma przyszłości. Jeśli się mylę, to niech mnie ktoś poprawi.
Lekcje pochłaniają mi tyle czasu, że praktycznie w ogóle nie mam go dla siebie. Ostatnio nauczycielka wymyśliła nam projekt z chemii. Pomyślałam: ,,O nie! Przecież ja tego nie zrobię!''. Na szczęście podołałam temu zadaniu i teraz z dumą mogę przyglądać się swojej pracy, którą jutro będę prezentować przed całą klasą na lekcji.

large (11).jpg


Mój ,,poziom społeczny'' w klasie to KUJON. Cieszy mnie to. Wolę być klasową kujonką niż klasową... idiotką? Wolę wiedzieć więcej. Nie marnuje czasu na pindrzenie się przed lustrem. Rozumiem delikatny makijaż, ale moje koleżanki przesadzają. Taka tapeta na twarzy nie kojarzy mi się dobrze. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale naprawdę tego nie rozumiem.
Również co innego kiedy ktoś się maluje, bo lubi. Rozumiem, ale jeśli ktoś się maluje dlatego, że koleżanka robi sobie mocny makijaż, a ty przecież nie możesz być gorsza to już jest dla mnie po prostu kosmos. Mój mały umysł nie jest w stanie pojąć motywów takiego działania.

Wydaje mi się, że już chyba trochę za bardzo się rozpisałam. Na dzisiaj już chyba starczy.
Albo nie. Postaram się jeszcze coś dla was dzisiaj napisać, albo chociaż wstawić zdjęcie z cytatem.
Buziii :*

  •  
  • Pozostało 1000 znaków